17 marca 2018 11:41

Macierewicz: Czytać w języku keczua potrafię, gorzej jest z mówieniem

Antoni Macierewicz

Dzisiejszym gościem programu „Polityk też człowiek” był Antoni Macierewicz, który zdradził nam, że w przeszłości zajmował się Ameryką Łacińską. – To nie zainteresowanie sensu stricte Ameryką Łacińską, ja zajmowałem się samą konkwistą kraju państwa Inków. Czytać w języku keczua potrafię, gorzej jest z mówieniem – odpowiadał były minister obrony narodowej.

– Tam był fenomen, że oni zostali podbici, ale nie poddali się, dynastia przeszła na chrześcijaństwo i z tej pozycji walczyła o niepodległość z Hiszpanią. Wywalczyli pełną autonomią, którą miała do końca XVIII, ona była dalej idącą niż autonomia Galicji w monarchii Habsburgów. Tego dotyczyła moja praca magisterska, to były lata 60-te, wtedy pisanie o najnowszej historii polski było prawie niemożliwe. Chyba, że tak jak na seminarium prof. Garlickiego, gdzie pisano poczwarze pod kierunkiem Piłsudskiego i Dmowskiego – dodał nasz gość.

A kto jest największym autorytetem dla Antoniego Macierewicza? – Największym autorytetem jest kardynał Wyszyński i święty Jan Paweł II. To wielkie autorytety dzisiejszej codzienności – odpowiada polityk.

Jaką książkę nasz rozmówca zabrałby na bezludną wyspę?– Staram się dużo czytać. Mam niestety problemy z wolnym czasem, czytam zawsze gdy nie robię czegoś innego. Na bezludną wyspę zabrałbym ze sobą pewnie Biblię. To książka o niebywałej wiedzy. Nie dziwię się, że chrześcijańskie społeczeństwo w USA sprawiają, że w każdym hotelu jest pismo święte – zaznacza Antoni Macierewicz.

Dużą rolę w życiu polityka PiS odegrało harcerstwo. – Harcerzem nie przestaje się być. Wychowanie skautingowe jest jedną z najlepszych form wychowanie jakie wynaleziono. Nie powiem, żeby mi harcerstwo dało wszystko, bo wszystko mi dała rodzina i kościół, ale harcerstwo było przedłużeniem tego. To zdolność do indywidualnej decyzji, ale i tworzenia zespołu. To też wielki szacunek do patriotyzmu i czynu niepodległościowego Polaków – kwituje Macierewicz.

"Lubię żeglarstwo, bardzo lubię góry"

Czy dzisiaj na świecie przechodzimy kryzys męskości?– Po części się z tym zgodzę. Dla mężczyzny najważniejszą rolą jest utrzymanie rodziny i walka o niepodległość. Trudno je pogodzić w Polsce. W mojej rodzinie często jednak wybierano niepodległość. – Mój ojciec zginął zabity w 1943 r., zawsze płaciliśmy dużą cenę za niepodległość. Taki jest los jeśli chcemy mieć niepodległe państwo polskie. Musimy mieć świadomość, że musimy mieć jednostki, które chcą poświęcić wszystko dla niepodległości. Między Rosją i Niemcami trzeba najwyższego wysiłku, najwyższej determinacji, żeby zbudować niepodległe państwo. Nie można się tym martwić i nie można narzekać – zdradza polityk.

Antoni Macierewicz wielokrotnie wspierał kobiety, będąc ministrem organizował m.in. akcje nauki samoobrony dla płci pięknej. – Patronowałem tej akcji. Niesłychanie wspominam panią pułkownik Pędzioł-Wójtowicz, także wiele innych żołnierzy kobiet, które zaangażowały się w to. Mam nadzieję, że ta akcja ma dalej miejsce – odpowiada nasz gość.

A co minister lubi robić w wolnym czasie? – Lubię żeglarstwo, bardzo lubię góry i spędzam w górach każdą chwilę kiedy nie muszę być w Warszawie, czy w rozjazdach. Mówię o Tatrach, Gorcach, Pieninach, wiem, ze piękne są Bieszczady i Karkonosze – zakończył Antoni Macierewicz.

kosTelewizja Republika





OSTATNIE



Najnowsze













6 edycja cyklu wydarzeń kulturalnych organizowanych przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w dniach 8 maja - 14 czerwca
Na kilkanaście dni przed XXII Spotkaniem Młodych LEDNICA 2000 zdradzamy jeden z najciekawszych punktów programu.






Dołącz



Programy