7 stycznia 2019 11:43

Dramatyczne ostatnie słowa jednej z 15-latek, które zginęły w escape room. ZOBACZ CO MÓWIŁA!

nastolatki, pożar, escape room, telefon, ostatnie chwile
Jedna z 15-latek, Wiktoria która zginęła w escape roomfot. Facebook

Biły pięściami w ściany, krzyczały, wzywały pomocy - taki obraz wyłania się z informacji, jaka dotarła do mediów z ostatnich sekund życia 15-latek. Okazuje się, że jednej z nich udało się dodzwonić do taty. Zobacz co mówiła.

Julia, Amelia, Gosia, Karolina i Wiktoria - tak nazywały się dziewczyny, które zginęły w pożarze koszalińskiego escape roomu. Miały 15-lat, chodziły do jednej klasy w Gimnazjum nr 9 w Koszalinie. Miały spędzić godzinę w pokoju zagadek z okazji urodzin jednej z nich.

Jak donosi "Super Express", nastolatki wybrały pokój "Mrok”. Zostały tam zamknięte w piątek po godzinie 17. Miały wyjść po odgadnięciu wszystkich zagadek. Tak się jednak nie stało. Ze wstępnych ustaleń prokuratury wynika, że w poczekalni wybuchł pożar, spowodowany rozszczelnieniem butli gazowej, odcinając pracownika obiektu od możliwości udzielenia dziewczynom pomocy. Nastolatki zmarły w wyniku zatrucia tlenkiem węgla.

Jak informuje "SE", nastolatki były całkowicie świadome zagrożenia. Czuły, że za drzwiami wybuchł pożar.

Biły pięściami w ściany, krzyczały, wzywały pomocy. Jeszcze zdołały zawiadomić straż pożarną. Wiktorii udało dodzwonić się do taty. Miała mu powiedzieć, że wybuchł pożar i nie mogą się wydostać. "Ratuj!” - prosiła nastolatka.

smse.pl





OSTATNIE



Najnowsze













Trwa kampania honorowego krwiodawstwa „Niepodległą mamy we krwi", zorganizowana przez Wojskowy Instytut Wydawniczy (wydawcę m.in. Polski Zbrojnej) oraz Stowarzyszenie Honorowych Dawców Krwi Legion.
6 edycja cyklu wydarzeń kulturalnych organizowanych przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w dniach 8 maja - 14 czerwca






Dołącz



Programy